Demony 26.03.2015

dariapelhen.pl

 

I: Mam ochotę wiać.
D: To wiej.
I: Co ty do mnie mówisz? Nie muszę się zabrać za demony?
D: Nic nie musisz.
I: Tragicznie się boję w tym grzebać.
D: Czego się boisz?
I: Tego, co wygrzebię. Zresztą nie mogę sobie wyobrazić jaki cud może się stać.
D: A czy ktoś ci obiecał cud?
I: A nie obiecałaś?
D: Znowu myślisz jak człowiek.
I: A jak kto mam myśleć, w końcu jestem człowiekiem? Nie kazałaś mi się martwić na 2 tygodnie do przodu, ale mija czas i te dwa tygodnie kończą się za 5 dni.
D: To teraz ci mówię, nie martw się na 5 dni do przodu.
I: Nie dałaś mi przykładu, że 6 stycznia przemówiła do mnie dusza, a 2 tygodnie wcześniej nawet nie wiedziałam, kto to jest Aleksander Deyev?
D: Dokładnie, to był przykład, a nie obietnica cudu.
I: Kompletnie mi w głowie mieszasz.
D: Pamiętasz, kiedy byłaś przeziębiona w 2013 roku?
I: Pamiętam, ale co mi z tego?
D: Opisz to.
I: Oj, zaczęłam chodzić do szkoły rzeźniczej, mój małżonek wpadł na pomysł, żebym miała dyplom rzeźnika. Przeziębiłam się, w tych chłodniach, do których chodziliśmy na praktyki było tak zimno, że nie mogłam wytrzymać, nie miałam luksusu chorowania. Można było mieć tylko jeden dzień nieobecności, jak było więcej, to trzeba było odrobić nieobecność w następnym semestrze, dopiero wtedy dopuszczali do egzaminów. Byłam taka słaba i schorowana przez 4 miesiące. Ledwo skończyłam tę szkołę, zaczęłam się kurować.
D: Jak wyzdrowiałaś, to jak się czułaś?
I: Silna i zdrowa.
D: Opłacało się wyzdrowieć mimo faktu, że nie dostałaś za to Nagrody Nobla?
I: Co ty do mnie gadasz?
D: Więc zabieraj się za demony mimo faktu, że w środę nie zdarzy się żaden cud.
I: Powiedz mi dlaczego ludzie chorują?
D: Jakbyś wtedy nie zachorowała, to ja bym teraz nie miała argumentu, żeby ci przytoczyć. Praktyki możesz się nauczyć tylko w praktyce.
I: Znowu mnie karmisz logiką odwrotną do tej, którą się przyzwyczaiłam myśleć i w dodatku mówisz sprzeczne rzeczy.
D: Nie, to ty je sprzecznie rozumiesz.
I: Zaraz, chwileczkę, nie mówiłaś mi na początku, że jak mam ochotę wiać, to mogę? Miałam na myśli ucieczkę od pozbywania się demonów, potem mówisz pozbądź się demonów, czy to nie są sprzeczne rzeczy?
D: Czy pamiętasz metodę, jaką dawniej wyburzali budynki?
I: Już dostałam tę twoją wizję, wiem o co ci chodzi. Na dźwigu wisiała wielka żelazna kula, która po porządnym rozhuśtaniu, uderzała w ścianę, żeby ją wyburzyć.
D: Otóż to, jakby kuli nie rozhuśtano, to wisiała by tam po wsze czasy, a ściana też stała po wsze czasy. Uczucie chęci ucieczki dostałaś ode mnie, poddaj się mu, nabierzesz dystansu, zawrócisz i ruszysz z rozpędu, zaufaj mi, ja wiem co czujesz, zanim ty zdasz sobie z tego sprawę.
I: Kiedy ja zrozumiem jak ty myślisz?
D: Po kontynuacji tej samej świadomości przez conajmniej sto wcieleń.
I: Ale jesteś dowcipna.
D: Poczucie humoru też masz ode mnie.

0 Komentarzy

Napisz komentarz

Zapraszamy do kontaktu z nami

Wysyłanie

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

lub     

Nie pamiętasz hasła ?